dr n. med. Karolina Machowska-Sempruch – Neurolog
W 2024 i 2025 roku świat medyczny obiegły dwa przełomowe doniesienia: w lutym 2025 r. w „Nature Medicine” opublikowano dowody, że mikroplastik i nanoplastik pokonują barierę krew–mózg i odkładają się w tkance mózgowej, a u osób ze zdiagnozowaną demencją jego stężenia są nawet kilkukrotnie wyższe niż u osób zdrowych. Wcześniej, w marcu 2024 r., „New England Journal of Medicine” pokazał, że obecność tych cząstek w blaszce miażdżycowej tętnicy szyjnej wiąże się z 4,5-krotnie wyższym ryzykiem zawału serca, udaru mózgu i zgonu.
Czy musisz się tym przejmować i co realnie możesz zrobić? Zamiast paniki potrzebujemy spokojnych, rozsądnych decyzji opartych na dowodach.
Mikroplastik, nanoplastik – o czym właściwie mówimy?
Zacznijmy od precyzji. Mikroplastik to drobiny tworzyw sztucznych mniejsze niż 5 milimetrów. Nanoplastik jest jeszcze drobniejszy – mniejszy niż 1 mikrometr (1000 nanometrów), czyli kilkadziesiąt tysięcy razy cieńszy niż ludzki włos. To właśnie nanoplastik najbardziej interesuje medycynę – jest tak mały, że potrafi pokonać bariery, które dotąd uznawaliśmy za szczelne: ścianę jelita, barierę krew–mózg, a nawet łożysko.
Cząstki te trafiają do nas trzema głównymi drogami:
- Doustnie – z wodą (zwłaszcza butelkowaną), żywnością, solą morską, owocami morza.
- Wziewnie – z kurzem domowym, włóknami tekstylnymi, oponami samochodowymi rozpylanymi na drogach.
- Przez skórę i błony śluzowe – w mniejszym stopniu, głównie z kosmetyków i opakowań.
Badanie z NEJM 2024: serce i naczynia w nowym świetle
W marcu 2024 roku grupa włoskich badaczy pod kierunkiem Raffaele Marfelli opublikowała w „New England Journal of Medicine” wyniki, które wstrząsnęły kardiologią. Naukowcy przeanalizowali blaszki miażdżycowe pobrane podczas endarterektomii tętnic szyjnych u 257 pacjentów obserwowanych średnio przez 34 miesiące. U 58,4% badanych w blaszkach wykryto polietylen, a u 12,1% także polichlorek winylu. Mikroskopia elektronowa pokazała postrzępione, obce cząstki uwięzione wewnątrz makrofagów blaszki.
Najważniejszy wniosek? U pacjentów z obecnością mikroplastiku i nanoplastiku w blaszce miażdżycowej ryzyko zgonu, zawału serca i udaru mózgu było 4,5-krotnie wyższe niż u pacjentów bez tych cząstek.
Co istotne, redakcja NEJM opublikowała też komentarze krytyczne wskazujące na ryzyko zanieczyszczenia próbek w środowisku chirurgicznym. To uczciwe naukowo podejście – wynik jest pionierski, ale wymaga potwierdzenia w kolejnych badaniach. Nie zmienia to faktu, że pierwszy raz w historii pokazano u ludzi możliwy związek mikroplastiku z ciężkimi zdarzeniami sercowo-naczyniowymi.
Badanie z Nature Medicine 2025: mikroplastik w mózgu
To badanie szczególnie interesuje mnie jako neurologa. W lutym 2025 r. zespół z University of New Mexico opublikował w „Nature Medicine” analizę 52 próbek ludzkiej tkanki mózgowej (kory czołowej), wątroby i nerek pobranych w latach 2016 i 2024. Najwyższe stężenia mikroplastiku znaleziono właśnie w mózgu, a głównym wykrywanym polimerem był polietylen.
Wnioski są niepokojące w trzech wymiarach:
- Mediana stężenia mikroplastiku w mózgach osób zmarłych w 2024 r. wynosiła niemal 5 000 mikrogramów plastiku na gram tkanki mózgowej, co stanowi około 0,5% masy mózgu. Wynik ten był o 50% wyższy niż osiem lat wcześniej.
- W tkance mózgowej znaleziono około 10 razy więcej plastiku niż w wątrobie czy nerkach, co dowodzi, że bariera krew–mózg została pokonana.
- U osób z demencją stężenia mikroplastiku były znacząco wyższe niż w mózgach osób bez tej diagnozy.
Tu jednak konieczna jest kluczowa uwaga: nie udowodniono, że mikroplastik powoduje demencję. To na razie obserwowana zależność (korelacja), nie udowodniona przyczynowość. Możliwe są dwa kierunki interpretacji – mikroplastik mógł przyczyniać się do procesów neurozapalnych, ale równie dobrze mózg z demencją mógł mieć osłabioną zdolność „oczyszczania się” z obcych cząstek. To różnica ogromna i naukowo bardzo istotna.
Trwa też dyskusja metodologiczna. W „Nature Medicine” opublikowano krytyczne komentarze wskazujące na ograniczenia metodologiczne badania, takie jak niedostateczne kontrole zanieczyszczeń próbek i brak etapów walidacji, co może wpływać na wiarygodność uzyskanych stężeń. Jak zwykle w nauce – pierwsze przełomowe odkrycia muszą zostać niezależnie potwierdzone.
Co mikroplastik może robić w organizmie? Możliwe mechanizmy
Z perspektywy neurologicznej i ogólnomedycznej istnieje kilka prawdopodobnych mechanizmów szkodliwości:
- Przewlekły stan zapalny: obce cząstki w tkance pobudzają komórki układu odpornościowego, co prowadzi do tlącego się zapalenia – znanego czynnika ryzyka miażdżycy, chorób neurodegeneracyjnych i nowotworów.
- Stres oksydacyjny: mikroplastik generuje wolne rodniki uszkadzające komórki i ich DNA.
- Działanie hormonalne (endokrynne): plastik zawiera związki takie jak bisfenol A (BPA) i ftalany, które naśladują działanie hormonów płciowych i tarczycy.
- Nośnik dla innych substancji: na powierzchni cząstek osadzają się metale ciężkie, pestycydy i bakterie.
Ważne zastrzeżenie: większość tych obserwacji pochodzi z badań na zwierzętach i hodowlach komórkowych. Bezpośrednich, twardych dowodów u ludzi wciąż brakuje – ale właśnie to pole najszybciej teraz dojrzewa.
Co mówi WHO i czego nie wiemy?
Światowa Organizacja Zdrowia podkreśla, że obecny poziom dowodów nie pozwala jeszcze ustalić bezpiecznej dawki ekspozycji ani jednoznacznego progu ryzyka. Stanowisko można streścić tak: brak dowodów na bezpieczeństwo nie jest dowodem bezpieczeństwa. Zasada ostrożności (precautionary principle) sugeruje, że warto ograniczać ekspozycję tam, gdzie jest to proste i tanie – nawet jeśli ostateczne dane mamy jeszcze przed sobą.
Cytat ekspercki
„Jako neurolog uważnie obserwuję doniesienia o mikroplastiku w tkance mózgowej. Pacjenci pytają mnie, czy mogą się tego pozbyć – odpowiedź brzmi: nie istnieje żaden detoks, żaden suplement ani „oczyszczanie organizmu”, które usunęłoby już zgromadzone cząstki. Tym, co mamy realnie w rękach, są codzienne decyzje ograniczające dalszą ekspozycję oraz dbanie o znane, modyfikowalne czynniki ryzyka chorób mózgu i serca – nadciśnienie, cukrzycę, dietę, ruch, sen i niepalenie. To one wciąż dają największą, udokumentowaną korzyść”.
Praktyczne, oparte na danych sposoby ograniczenia ekspozycji
Tutaj można działać już dziś. Nie chodzi o paranoję, a o kilka rozsądnych zmian o niskim koszcie i wysokim potencjalnym zysku.
W kuchni:
- Pij wodę filtrowaną z kranu zamiast wody butelkowanej. Filtr dzbankowy lub osmoza odwrócona skutecznie redukują mikrocząstki.
- Nie podgrzewaj jedzenia w plastikowych pojemnikach – wysoka temperatura wielokrotnie zwiększa migrację cząstek do żywności. Używaj szkła lub ceramiki.
- Wymień plastikowe deski do krojenia (zwłaszcza z polietylenu) na drewniane lub bambusowe – każde cięcie nożem to setki cząstek mikroplastiku.
- Unikaj plastikowych torebek do herbaty – w gorącej wodzie uwalniają miliardy nanocząstek. Wybierz herbatę liściastą.
- Nie zostawiaj plastikowych butelek w nagrzanym samochodzie – ciepło degraduje PET.
W domu i ubraniach:
- Wietrz mieszkanie – kurz domowy to istotne źródło mikroplastiku wziewnego.
- Pierz syntetyki w workach filtrujących (np. typu Guppyfriend) – ograniczają mikrowłókna trafiające do ścieków.
- Wybieraj ubrania z bawełny, lnu, wełny zamiast 100% poliestru, gdy to możliwe.
W kosmetykach:
- Czytaj składy kosmetyków i unikaj produktów zawierających mikrogranulki (oznaczenia: polyethylene, polypropylene, nylon-12, PMMA).
Czego NIE warto robić?
W obliczu paniki medialnej pojawia się rynek „detoksów na mikroplastik”, sauny infrared „wypłukujące plastik”, suplementów „chelatujących nanoplastik”. Żaden z tych produktów nie ma dowodów skuteczności. Mikroplastik nie zachowuje się jak metal ciężki – nie da się go „związać” chelatorem. Jedyna sprawdzona strategia to ograniczanie dalszej ekspozycji i dbanie o zdrowy styl życia, który wspiera naturalne mechanizmy obronne organizmu.
Podsumowanie
Rok 2026 jest momentem, w którym mikroplastik przestał być wyłącznie problemem ekologów, a stał się tematem realnej dyskusji medycznej. Badania z „Nature Medicine” i „New England Journal of Medicine” pokazują, że cząstki te są obecne w naszych mózgach, sercach i naczyniach krwionośnych, a ich stężenia rosną z dekady na dekadę. Jednocześnie wciąż nie mamy ostatecznych dowodów, że bezpośrednio powodują choroby – mamy mocne sygnały, które wymagają potwierdzenia. Najrozsądniejsza postawa to świadoma ostrożność, a nie panika: pij wodę filtrowaną, ogranicz plastik w kuchni, dbaj o znane czynniki ryzyka i regularnie konsultuj się z lekarzem rodzinnym. To dziś realnie najwięcej, co możesz dla siebie zrobić.
Bibliografia i źródła:
- New England Journal of Medicine (marzec 2024): Marfella R. et al. – „Microplastics and Nanoplastics in Atheromas and Cardiovascular Events”, 390:900–910.
- Nature Medicine (luty 2025): Nihart A.J., Garcia M.A., El Hayek E. et al. – „Bioaccumulation of microplastics in decedent human brains”, 31:1114–1119.
- Nature Medicine (listopad 2025): „Challenges in studying microplastics in human brain” – komentarz metodologiczny do badania Nihart et al.
- European Journal of Neurology (2025): „Neurotoxicity at the Tides: A Call to Action on Marine Microplastics and Brain Health” – stanowisko European Academy of Neurology.
- WHO (2025/2026): „Dietary and inhalational exposure to micro- and nanoplastics: an updated risk assessment” – raport Światowej Organizacji Zdrowia.
