Czy soki marketowe są zdrowe?

Smaczne, kolorowe, aromatyczne… Soki owocowe i warzywne mogą stanowić istotny składnik zbilansowanej diety. O ich walorach prozdrowotnych nie trzeba chyba nikomu przypominać. Korzystnie wpływają na naszą odporność, są cennych źródłem antyoksydantów, zauważalnie poprawiają naszą kondycję, dodają energii, znajdują odbicie w wyglądzie skóry, włosów i paznokci. .. Tutaj jednak pojawia się pewien dylemat, a dotyczy on soków sklepowych. Półki marketów dosłownie uginają się pod ciężarem kolorowych butelek, kartonów i kartoników, czy jednak ich zawartość faktycznie jest taka zdrowa?

Wszystko zależy oczywiście od produktu. Najważniejsze z dostępnych na rynku soków to soki odtwarzane oraz bezpośrednie. Pierwsza kategoria odnosi się do napojów wyprodukowanych na bazie koncentratów. Zwykle mają one stosunkowo długi termin przydatności do spożycia oraz charakterystyczny smak, znacznie odbiegający od soków świeżych. Za tę różnicę odpowiada przede wszystkim wyższa kwasowość, która, skądinąd, wpływa pozytywnie na ich trwałość. Soki te mają też jeszcze jedną istotną cechę, a mianowicie… dodatek cukru. Warto tu podkreślić, że według norm unijnych pewien niewielki dodatek substancji słodzącej nie musi być wykazywany na opakowaniu i producenci zwykle wykorzystują tę możliwość. Oczywiście, jak wspomniano, jest to ilość „niewielka”, jednak trzeba sobie tu zadać pytanie po co właściwie dosładzać z natury słodki napój? Zwłaszcza, że, przyznajmy szczerze, cukru jest w naszej diecie zdecydowanie za dużo!

Druga kategoria, czyli soki bezpośrednie, to soki świeżo wyciskane, które w marketach dostępne są w chłodniach i odznaczają się bardzo krótkim terminem przydatności do spożycia. Jest to zdecydowanie najlepszy rodzaj z omawianej grupy produktów, jednak trzeba uważać na jedno – na odpowiednie warunki przechowywania. Ponieważ są to soki świeże, niepasteryzowane, muszą być przez cały czas przechowywane w chłodzie i jak najszybciej spożyte. W przeciwnym razie mogą się w nich namnożyć szkodliwe bakterie chorobotwórcze.

Omawiając zagadnienie soków marketowych warto wspomnieć o nektarach oraz napojach. Pierwsze to rozcieńczone soki owocowe (zwykle zawartość soku waha się w granicach 30-50%) wzbogacone o dość duży dodatek cukru. Drugie natomiast mają z sokami bardzo mało lub nic wspólnego. Zawartość soku w litrze napoju wynosi najczęściej 3-5 %, a czasami nawet ) %. Dodatkowo w produktach tych można znaleźć szeroką paletę substancji dodatkowych, w tym sztuczne aromaty, barwniki i konserwanty. Czyli, krótko mówiąc, nektary i napoje najlepiej omijać szerokim łukiem.

A co z sokami? Jak już wspomniano, najlepiej wybierać te bezpośrednie, świeżo wyciskane, jednak warto się też zastanowić nad zakupem sokowirówki. Dzięki niej we własnym domu, szybko i sprawnie przygotujemy pyszne i zdrowe soki, a wykorzystując warzywa i owoce ze sprawdzonego źródła, będziemy mieć stuprocentową pewność co do wartości odżywczej napoju. Tak przygotowane soki najlepiej spożywać na świeżo, tuż po przygotowaniu, ponieważ są wtedy najbardziej wartościowe. Oczywiście nie będą one miały tak pięknej, nasyconej barwy, jak produkty sklepowe, jednak walory smakowe i zdrowotne z pewnością zrekompensują wszelkie niedociągnięcia estetyczne.

Na koniec warto jeszcze wspomnieć o dzieciach, którym troskliwi rodzice często podają soki chcąc w ten sposób urozmaicić swoim pociechom dietę i dostarczyć im wszystkich niezbędnych składników odżywczych. Jeżeli jednak są to soki marketowe, nawet te z niewielkim dodatkiem cukru, mogą się one przyczyniać do problemu otyłości u dzieci. Dodatkowo, ponieważ są one słodkie i nienaturalnie kolorowe, wyrabiają złe nawyki żywieniowe. Co zatem robić? Odpowiedź kryje się w poprzednim akapicie. Najlepszym rozwiązaniem jest przygotowywanie soków w domu, ze świeżych owoców. Dzięki temu dziecko zobaczy, że prawdziwy napój niekoniecznie ma taki piękny kolor i niekoniecznie jest idealnie klarowny. Co więcej, ucząc się naturalnych smaków w tak wczesnym wieku zapamięta je na całe życie i odruchowo będzie unikać niezdrowych produktów.

root@balticmed

Author root@balticmed

More posts by root@balticmed